23 listopada 2010

Coś dla mnie i nie tylko...


Radość dla mnie wielka, kiedy widzę moje dziecię w oprawie z innym spojrzeniem niż moje. To niesamowite doświadczenie...I tak:


Ubawiłam się setnie widząc mojego diablika na tym scrapie:)
Thank you so much Rosie!

Druga odsłona, spokojniesza szata od Novaczki. Pomyślałby kto, że mam aniołka w domu;)

Dziękuję Agnieszka, oj nie przeoczę - nie da się;)


A sobie wydziergałam mojego faworyta wśród aktorów i serialowych bohaterów, sprawcę mojego uzależnienia...

"Dopóki ludzie nie mają zębów, nie irytują mnie.";)
 "Białe kłamstwa, to kłamstwa, które mówimy by inni czuli się lepiej."
"Każdy myśli, że jest inny, wyjątkowy. Tak naprawdę wszyscy chcemy tego samego. Miłości, przebaczenia... czekolady."
Mnie rozbraja:)

Pewnie już się domyślacie:




 Popełniłam raka z Hugh Laurie z mego ostatniego zestawu Don't Miss Me.




Znajdziesz tutaj.

Ostatnio mnie niemiłosierne kusi scrapnąć coś w realu, czy też wydziergać kartkę. Zerkam po blogach zdolnych scraperek, sklepach pełnych cudnych dodatków i wkrótce nie będę miała już siły się opierać;)
...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za miłe słowo:)