13 kwietnia 2011

Pierwsza i freebie


Długie podejście, uwieńczone pierwszą, własnoręcznie wykonana kartką:)
Moje ulubione zdjęcie Wojtka, do którego dobierałam dodatki.
Co ciekawe w digi robię dokładnie odwrotnie -
fotkę dobieram i obrabiam stosownie do papierów i dodatków.

A skorzystałam z tego tutka.
Szykując przedmioty do dziergania, okazało się, że w moim domu
nie ma nawet ołówka - nadal w to nie wierzę, ale to niestety był fakt.
I tak krok po kroku dowiadywałam się czego mi brakuje.
Nie było wyjścia, częściowo zdecydowałam się na partyzanckie metody;)
 
I tak, zamiast ołówka użyłam cyrkla, w którym był rysik, drugi kamień - brak ozdobnych nożyczek.
Dzięki temu powstał prosty szablon - do ściągnięcia, link u dołu posta.
Wydrukowałam go na papierze fotograficznym, by szło odrysować bez wyginania się kartki...

Ha, a postarzanie! Wygrzebałam małżowi papier ścierny z narzędzi i tarłam
brzegi podstawy (wyczytane w sieci) - wytarłam nieco za mocno, ale udało się zatuszować krzywizny cięcia.
A czym przyciemnić? Puder niekoniecznie musi służyć tylko do twarzy;)
Po wycięciu koła z cudownego papieru z I Love Scrap, znowu poszperałam w małżowskiej skrzynce i wyszperałam dwustronną piankę, na której umieściłam ozdobny papier:)

Potem już było z górki... Jeszcze tylko mała partyzantka przy użyciu stempla.
Poduszki do tuszu brak, ale ileż to można zrobić z gąbki kąpielowej i pokrywki słoika, a i podkładka drewniana pod ozdobę może posłużyć za rękojeść stempla;)

Całkowicie nieprofesjonalne metody, nie przeszkodziły mi narobić bałaganu
w całym pokoju, odczuwać niezwykłą frajdę dotykając elementy i papiery
i nieskromnie - satysfakcji z pierwszej:)
Choć kompletnie nie poradziłam sobie z wykonaniem dobrych zdjęć...

wymienione;)

A poniżej ów szablon zapisany w pdf, może się komuś przyda:)
- pod rozmiar podstawy wielkości płyty CD



01 kwietnia 2011

Pyszne ciasteczka


Ze dwa tygodnie temu wydziergałam ciasteczka.
Zachwyciły mnie  prostotą i szybkością wykonania, niewyszukanymi składnikami,
ale przede wszystkim tym niebiańskim smakiem :)

Przepis zaczerpnęłam stąd

2 szklanki mąki pszennej
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
115 g masła
3/4 szklanki kakao
1,5 szklanki drobnego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
2/3 szklanki maślanki
2 szklanki chipsów czekoladowych mlecznych lub deserowych
- chipsy zrobiłam po prostu z czekolady, a dokładnie 2

W garnku topimy masło, gorące przelewamy do miski + kakao i miksujemy.
Następnie cukier z wanilią i maślankę - dodałam też cukier waniliowy - i dalej miksujemy.
Porcjami dodajemy mąkę, cały czas miksując.
Teraz, wcześniej przygotowane wiórki czekoladowe, ale to już tylko da się wymieszać łyżką,
bo masa robi się gęsta i kleista.
Blachę wykładam papierem do pieczenia, co polecam,
bo ułatwia życie, a zwłaszcza układanie tych klejących ciasteczek.
Nabieramy ok. pół łyżki i nie zbyt ciasno układamy na blasze. 
Pieką się niezwykle szybko, autorka podaje ok. 10 - 12',
ale w moim piekarniku wystarczyło 9-10'... 
Po wyjęciu odczekać kilka chwil, by można było zdjąć z blachy...



Kiedy się je posmakuje, naprawdę trudno przestać:)
To nie jest Prima Aprilis;)


dostępne także na Przepis na Kobietę