26 grudnia 2014

Czysty barszcz z (pasztecikami) krokietami...


Witajcie,

Zatem idąc za ciosem i podług obietnicy w sumie aż 3 przepisy - przypadkowo dziś Wam przedstawię. Sam barszcz to oczywiście pro-forma, bo zapewne każdy z Was robi już najlepszy, acz może akurat komuś się nada...
Zaczynając od barszczu, który oczywiście niekoniecznie musi być tylko wigilijną potrawą, tak jak zresztą cały dzisiejszy mix, który pokażę. Może stać się przyjemną przekąską sylwestrową, noworoczną, czy wreszcie na co dzień...



Porcja na ok. 4 osoby - na 2x:

  • 5 przyzwoitych buraków,
  • ziele angielskie, ziarna pieprzu,
  • sól, sok z ćwierci cytryny, łyżka miodu,
  • zakwas z buraków - kupny lub domowy,
  • czosnek, majeranek.

Bardzo często widzę, że barszcz gotuje się na włoszczyźnie - nigdy tego nie robiłam i nie robię... Dla mnie barszcz to buraki z przyprawami :P. Zatem po ich umyciu i obraniu, kroję na połówki, zalewam wodą do ich przykrycia, wrzucam liście laurowe, pieprz, sól, sok z cytryny, miód. Najszybciej buraki ugotuję w szybkowarze i tak też polecam.
Po wystygnięciu wywaru, warzywa wyjmuję i zagotowuję, następnie dolewam zakwas i całość doprawiam do smaku zmiażdżonym czosnkiem, solą, pieprzem, majerankiem (to konieczność), jeśli trzeba jeszcze miodem - gotowe.
Ten barszcz ma mój ulubiony kolor - taki osiągnęłam z buraków organicznych i dobrego zakwasu. A buraki ścieram na wiórki i lekko doprawiam solą i chrzanem, wykorzystując na jarzynę do obiadu.


W tym roku pokusiłam się o wspaniałą kapustę z grzybami.




Moja jest ciemna, jak bigos, bo podlewałam lekko sosem sojowym i możliwe, że ciut za długo gotowałam - jednak nadal smaczna...
Idąc także za radą DayliCooking, tym razem, grzyby po zaparzeniu, przesmażyłam z cebulą - genialne, ale co ważne smaczne rozwiązanie. Cała potrawa świetnie i równomiernie przechodzi grzybami - mniam. Przygotowałam jej nieco więcej, z myślą, że wykorzystam na farsz do mega szybkich i prostych krokietów, które przedstawiam...




Porcja na 3-4 osoby - jeśli głodne bardzo to na 1x... - fantastyczne połączenie z czystym barszczem...

  • rolka (rulon) ciasta francuskiego - oczywiście można przygotować samemu, jednak ja się w to nie bawię, kupuję i wyprawiam z nim prawie co chcę:P,
  • farsz - w tym wypadku kapusta z grzybami (to jest świetne połączenie na Święta, czy karnawał), ale można dobrać dowolny, ulubiony farsz, nawet z pieczarek, czy mięsa lub samej kapusty...,
  • opcjonalnie jajko + ulubione przyprawy...

Rozwijamy ciasto. Swoje pokroiłam wzdłuż na 3 kawałki i w szerz na mniej więcej prostokąty. Każdy prostokąt przekładałam farszem i z 3 stron zamykałam widelcem, po czym układałam ciasno na blasze - z porcji takiego ciasta wychodzi pełna, duża blacha. Opcjonalnie można je teraz posmarować roztrzepanym jajkiem i posypać ulubionymi przyprawami - co czynię sporadycznie:P. Do nagrzanego do 200º C (w międzyczasie) piekarnika, włożyłam krokiety na ok. 10-15 minut. Wyjęłam zarumienione i pachnące... W połączeniu z barszczem stanowią zgrany, smaczny duet - i to nie tylko świąteczny:)...


Smacznego!


19 komentarzy:

  1. u mnie do barszczu dodaje się jeszcze wywar z grzybów które gotowane były do uszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smacznie:)
      ale ja tylko grzyby parzę, a tę wodę z kolei daję do kapusty z grzybami...;)

      Usuń
    2. teraz nie mam warunków, ale jak kiedyś będę robić uszka to chyba dodam wodę z tych grzybów do barszczu - choćby sprawdzę:P

      Usuń
    3. jakbym miała pewność że dotrze w całości to bym ci wysłała :D
      wg mnie warto, ale wiadomo jak to jest ze smakami, jednemu pasuje to drugiemu tamto ;)

      Usuń
    4. pewnie, by nie dotarło - pocztowcy, by pożarli ze smakiem:P No ale dlatego spróbuję... barszcz z grzybami brzmi dobrze razem:)

      Usuń
    5. matko.... a ja kupuje barszcz w kartonie krakusa.....

      Usuń
  2. Krokieciki wypróbuję z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pyszności nie tylko na Święta, podoba mi się zastawa, taka nowoczesna czysta biel, lubię taką

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Violka - bardzo ją lubię... kupiłam lata temu na młodego chrzciny i tu przywlokłam za sobą;)

      Usuń
  4. O kurczę, właśnie sobie uświadomiłam, że w tym roku nie jadłam pasztecików :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic straconego, do końca roku jeszcze chwika.. polecam na obiad...:)

      Usuń
  5. Wreszcie się tutaj i ja dokopałam - trochę czasu mi to zajęło ... ;) długo by pisać dlaczego ...
    Właściwie na Zakątku to jestem pierwszy raz, częściej na Wyspie :)
    Co do barszczu - bo głównie na ten przepis czekałam - to stwierdzam po Twoim przpisie, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Nigdy sama jeszcze nie przygotowywałam czerwonego barszczu, bo wydawało mi się, że to "matematyka wysoka" w gotowaniu. Nawet w tym roku przed wigilią pytałam Mamę jak się za niego zabrać? Oczywiście, jak to Mama, po co będziesz robiła, jak i tak do mnie przyjedziecie, a u mnie jest zawsze na kolacji wigilijnej ...
    Gdybym znała Twój przepis, to na mojej też by był :) Zapamiętam i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hurra, Aga tak się cieszę, że przyda Ci się przepis na barszcz:) Aż boję się pytać jak kręta i wyboista musiała być droga tutaj - mam nadzieję, że miejsce to wynagrodzi Ci trudy choć w jakimś wymiarze...
      witaj:)

      Usuń
  6. Ale mnie nabrała ochota na jedzenie :D Piękne zdjęcia smakowitych potraw :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sposób przejść obojętnie obok tych smakowitości. Super fotki, dekoracja stołu genialna, zastawa stołowa bardzo mi się podoba. No i te pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam barszcz szczególnie z uszkami z mięsem :) Z pasztecikami też jest dobry ale uszka biją wszystko :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za miłe słowo:)