18 stycznia 2015

Zupa pikantno - kwaśna "Suan La Tang"...

Witajcie,

Wczoraj tu i ówdzie pokazałam Wam nasz obiad, jakim była pyszna zupa. Wydawało mi się, że jestem niezwykle oryginalna (hahaha), bo mam zupę od sąsiadki, której córa prowadzi restaurację oriantalną w Pl:). Ha jakże się zdziwiłam, kiedy przed chwilą, tak kontrolnie, wrzuciłam w Google nazwę zupy;).
Ale dzięki temu, już wiem na 100%, że to jest przysmak chiński, a nie, jak chciałam przypisać kuchni tajskiej - którą aktualnie jestem zafascynowana...
Skoro już wiemy, że mimo zapędów, jestem zwykłą eminencją, a fantastyczny smak, jest owszem orientalnym (choć moim zdaniem z lekka zeuropeizowanym), a nie tajskim - zapraszam na konkrety...




Składniki:
  • pierś kurczaka,
  • 1 cebula,
  • 40 dkg pieczarek,
  • puszka pędów bambusa,
  • 3 łyżki sosu rybnego - opcjonalnie, bo to mój upgrade,
  • 5 szklanek rosołu,
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej,
  • 5 łyżek wody,
  • 3 łyżki sosu sojowego,
  • 5 łyżek octu 6% używam balsamicznego,
  • 1/2 łyżeczki pieprzu,
  • 1 jajko


Poszatkowaną cebulę smażę na oleju kokosowym (jak wszystko), a po chwili dodaję do niej umyte, oczyszczone i skrojone pieczarki - następnym razem spróbuję z grzybami mun. Dorzucam mięso pokrojone w paski, duszę razem około 20'.
Zamiast rosołu (chyba, że mam swój), zagotowuję wodę, dodaję nieco soli i suszonych warzyw + 3 łyżki sosu rybnego - taka moja mała modyfikacja;). Po czym odlewam szklankę, a do reszty wrzucam odsączone pędy bambusa, by w chwilę nabrały miękkości.
Wcześniej zachomikowaną szklanką wywaru zalewam duszące się: cebulę, grzyby i mięso. Po zagotowaniu dodaję do rosołu.
W szklance czy shakerze mięszam mąkę ziemniaczaną z wodą, sosem sojowym, octem, pieprzem. Wolno wlewam do zupy, jednocześnie mieszając.
Ostatnim etapem jest dodanie roztrzepanego jajka, przecedzając przez zęby widelca - mój ulubiony moment:).




Ponoć zupa jest genialnym lekarstwem na kaca. Jak dla mnie charaktyryzuje się świetnym, egzotycznym smakiem. Zdecydowanie może być lekkim afrodyzjakiem:).

Smacznego!


16 komentarzy:

  1. Tajska, chińska, jeden grzyb. Grunt, że oryginalna. Dzięki za przepis Pati :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha cieszę się, że się przyda.. a naprawdę jest dobra:)

      Usuń
  2. Powiem tak - może strona wizualna tej zupy nie porywa ale założe się, że sma ka absolutnie oryginalny i cudny. I już mam na nią chęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie szczególnie nie zniechęca wygląd, ale niektórym przypomina flaczki, czy nic dobrego, ale naprawdę jest pyszna:)

      Usuń
  3. Składniki wg mnie do siebie pasują, więc zupka powinna być fajna. A w przepisie były pieczarki czy też może takie chińskie grzybki, które zamieniłaś na pieczarki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na polskich stronach są pieczarki - i to jest wygodne, a nadal smaczne... Tylko moje podejrzenia padją na jakieś chińskie grzyby, dlatego przetestuję z mun:)

      Usuń
  4. Na kaca powiadasz...wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko, zrób se wcześniej, bo na kacu może być ciężko:P

      Usuń
  5. Sprobuje ja zrobic...a jesli sie uda,pokaze na insta ;)
    :****

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi baaaaardzo smacznie, ale jednak jestem leniem, bo mam minutę od domu chińską knajpkę i prędzej tam bym skoczyła po zupę, niż sama ugotowała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah, pewnie w takim wypadku, też byłabym często leniem, choć czasem lubię osobiście w kuchni poeksperymentować;)

      Usuń
  7. A ja taka głodna a tu takie pyszności ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic tylko robić, a lepiej zlecić robotę i jeść;)

      Usuń

Dziękuję za miłe słowo:)